Samsung NC10

 
Wczoraj (w końcu) odebrałem netbooka Samsung NC10.
 
Narazie nie miałem sie jeszcze nim pobawić. Tylko go włączyłem, zrobiłem backup, instalacje i inne początkowe, a wymagane przez niego operacje.
Inna sprawa, że karta SIM nie jest jeszcze aktywna, więc z netu puki co nici.
 
Kosztował mnie aż 1 złoty, bo wziąłem go w najlepszej taryfie (13 GB transferu/miesiąc) – głównie do pracy zdalnej.
 
Myślę, że przez święta już będzie więcej czasu na sprawdzenie Atom’a.
Reklamy